Strona Główna » Wiedza » W pogoni za termiką

Intensywny wysiłek i niska temperatura otoczenia? To połączenie jest jednym z największych wyzwań, jeśli chodzi o dobór odpowiednich ubrań i utrzymanie optymalnego komfortu termicznego. Dlaczego tak się dzieje? 

jak utrzymać termikę w górach zimą

Aby zobrazować sobie termiczny chaos, jaki ma miejsce w czasie zimowego ultramaratonu górskiego, dodaj do siebie kilka czynników: 

  1. Ruch jako źródło ciepła
    Prawda, o której warto przypominać – to nie ubrania są źródłem ciepła, lecz ciało. Jedynie 25% energii wytwarzanej pracą mięśni zużywane jest do wykonania pracy mechanicznej. Im intensywniejszy wysiłek, tym więcej ciepła, którego przy aktywnościach takich jak bieg może być po prostu… za dużo.
  2. Przegrzanie = pot
    Pocenie się to tylko jeden ze sposobów, w jaki organizm się schładza, jednak zdecydowanie najbardziej problematyczny przy dłuższym wysiłku w terenie. Pot oznacza mokre ubrania, a te z kolei – nawet trzykrotnie szybsze tempo wychładzania niż w przypadku suchej odzieży. Jeśli wziąć pod uwagę, że przy intensywnym wysiłku ciało może wyprodukować aż 3 litry potu na godzinę… widać wyraźnie, że sprawy nie należy bagatelizować.
  3. Zmienne warunki pogodowe
    Można mieć szczęście i przebiec całość trasy we względnie zbliżonych do siebie warunkach atmosferycznych. Można mieć też innego rodzaju szczęście i doświadczyć prawdziwego pogodowego rollercoastera, w ciągu kilku godzin drastycznie zmieniając odczuwalną temperaturę.
  4. Ograniczone możliwości zmiany stroju
    Jak najniższa waga bagażu determinuje znaczne ograniczenie ubrań, które w warunkach standardowego trekkingu bierzesz “na wszelki wypadek”. Niewiele jest tu miejsca na złe decyzje dotyczące stroju!

 

Detale, które mają ogromny wpływ na całą skrzętnie ukutą teorię: 

Wiatr 

Być może często to słyszysz, być może często to powtarzasz… “Najgorszy jest wiatr”. Wszystko przez proces konwekcji, który następuje, gdy chłodne cząsteczki (np. wody czy powietrza) ogrzewają się w zetknięciu z Twoim ciałem. Im “szybszy” wiatr, tym proces konwekcji będzie dla Ciebie bardziej odczuwalny jako gwałtowne wychłodzenie. 

Ciało nie wychładza się równomiernie 

Zdecydowanie najbardziej podatne na wychłodzenie są dłonie i stopy. Nie dość, że znajdują się najdalej od “centrum”, to jeszcze wyposażone są w bardzo dużą ilość kanalików potowych. Warto też pamiętać, że największy wpływ na odczucie komfortu termicznego mają barki oraz dolna część pleców. 

Co ciekawe, temperatura skóry na nogach i rękach (nie mylić ze stopami i dłońmi) może być nawet o 7 stopni niższa od reszty ciała, nie generując przy tym dyskomfortu termicznego! 

Punktowe wychłodzenie 

Niestety nawet niewielki obszar ciała narażony na wychłodzenie (przemoczone stopy lub np. odkryta szyja) może skutecznie przekreślić szanse na utrzymanie komfortu termicznego. 

Odzieżowe sposoby na termoregulację 

Warstwowy system ubioru na okazje tak wymagające jak zimowy ultramaraton górski powinien być wypracowany przez każdego indywidualnie, w oparciu o znajomość swego organizmu i jego zachowań w sytuacjach ekstremalnego wysiłku. Można jednak wyróżnić kilka kwestii, na które warto zwrócić uwagę: 

Body mapping 

Czyli, ujmując rzecz najprościej, różnicowanie grubości materiału w oparciu o część ciała, na którą dany fragment odzieży będzie przypadać. Dodatkowe perforacje lub “odchudzenie” tkaniny w okolicy pach, zgięć kolan itp. pomogą szybciej odprowadzić wilgoć. Jest to metoda, z której bardzo chętnie korzystają producenci bielizny termoaktywnej – także skarpetek. 

Męska koszulka Icebreaker

Przykład bielizny termoaktywnej o gramaturze zróżnicowanej w oparciu o termikę ciała (wełniana koszulka Icebreaker 200 Zone Seamless Crewe)

Budowa hybrydowa 

W oparciu o zasady body mappingu można żonglować nie tylko grubością materiału, ale też jego rodzajem. W ten sposób powstają odzieżowe hybrydy. Bardzo często spotykanym przykładem jest łączenie ociepliny z naturalnego puchu (genialnie izolującego, lecz nie lubiącego się z wilgocią) z ocieplinami syntetycznymi rozlokowanymi w miejscach bardziej narażonych na kontakt z potem. 

Kurtka The North Face Speedtour Down HoodieW tej grubszej puchówce The North Face Speedtour Down Hoodie boczne panele wypełnia ocieplina syntetyczna, która lepiej poradzi sobie z nadmiarem wilgoci.

Elastyczna lekka ocieplina The North FaceCienka syntetyczna ocieplina The North Face Speedtour Hoodie, która w miejscach newralgicznych została pozbawiona ociepliny na rzecz elastycznego stretchowego materiału 

Next-to-skin 

Warstwa bazowa, next to skin, pierwsza warstwa… Nazw jest kilka, ale chodzi po prostu o bieliznę termoaktywną. Wyboru trzeba będzie dokonać na poziomie materiału, marki, być może także dodatkowych technologii (jak np. jony srebra), jednak rzecz wspólna łącząca sportową bieliznę termoaktywną to jej dopasowanie. Przy wyborze zwróć uwagę na to, by pozostawała blisko ciała – tylko w ten sposób będzie w stanie przechwycić nadmiar ciepła jeszcze zanim przejdzie ono w pot. 

Wełna merino czy syntetyk? 

Prędzej czy później każdy, kto wyznaje zasadę nie siedzenia w domu w czasie wolnym, stanie przed tym wyborem. W ogólności można przyjąć, że materiały syntetyczne z reguły szybciej odprowadzają wilgoć i szybciej schną. W warunkach przedłużającego się wysiłku w niskiej temperaturze bardzo cenna będzie natomiast jedna z właściwości wełny merino – brak efektu zimnego kompresu na skórze nawet przy mokrym materiale. Kompromisem jest tu bielizna termoaktywna łącząca wełnę z materiałem syntetycznym (korzystne także pod kątem elastyczności i sprężystości materiału). 

Wełniana bielizna Mons Royale - seria CascadeBielizna termoaktywna od Mons Royale (seria Cascade), w której 12% włókien to nylon, a aż 7% – elastan. Reszta to wełna merynosów. Dzięki takim proporcjom udało się uzyskać materiał trwały i rozciągliwy, nadal oferujący wszelkie zalety wełny. 

Termiczne posiłki za linią mety 

Kiedy jest już po wszystkim i opadają emocje, adrenalina oraz stopień wysiłku fizycznego, potrzeba zwiększenia komfortu cieplnego gwałtownie rośnie. Jeśli jest możliwość zmiany mokrych (lub zamarzniętych) ubrań na suche – bez ociągania należy z niej skorzystać. Teraz na scenę wkraczają grubsze objętościowo izolatory – puchówka, wełniane skarpety, ociepliny, które skutecznie będą izolować ciało przy znacznie zmniejszonej pracy fizycznej. Nieocenionym temperaturowym wsparciem będą posiłki (dosłownie) z zewnątrz, czyli ciepły posiłek i gorąca herbata. Jeśli wyczerpany organizm przy tych zabiegach nie będzie w stanie utrzymać temperaturowego optimum, ciepło, które miałoby być izolowane przez puch czy polar, trzeba “dołożyć” – do tego właśnie służą ogrzewacze chemiczne, które znajdziecie w swoich pakietach startowych! 

Ogrzewacz do rąk ThermoPad

Autorka: Iwona Styperek

Udostępnij