Strona Główna » Wiedza » Kurtka z butelek – kupisz drożej, bo jest bardziej eko?

Powiesz, że nie musisz wydawać dodatkowych pieniędzy na koszulkę droższą tylko dlatego, że jest z bawełny “ekologicznej”. Obejdzie się, nie potrzebujesz przecież takich luksusów. A co, jeśli to nie jest kwestia Twojego luksusu, ale… odpowiedzialności?

 

Ekologia w branży outdoor – coraz bardziej widoczna?

Coraz częściej śledząc opisy produktów z branży outdoor wpadasz na hasła “poliester z recyklingu”, “wolne od związków PVC”, “z bawełny pochodzącej z upraw ekologicznych”? To nie powinno dziwić. Komu jak nie miłośnikom outdooru leży na sercu spowolnienie degradacji środowiska naturalnego (w jej zatrzymanie ciężko już wierzyć)? Producenci, którzy często właśnie z miłości do natury wyprowadzili swoją działalność, starają się uczynić ją bardziej łaskawą dla środowiska. Ile to nas kosztuje?

Kurtka z butelek od Patagonii

Wolno i kosztownie: nie jest łatwo przejść ekologicznie przez świat biznesu

Niekwestionowanym liderem w gruntownych zmianach modelu prowadzenia biznesu na bardziej prośrodowiskowe jest Patagonia. Od 1993 roku firma wprowadza do swej produkcji kolejno poliester pochodzący z recyklingu, organiczną bawełnę, naturalne włókna Hemp, naturalną gumę Yulex®, wełnę i bawełnę z recyklingu, a od roku 2016 – również puch pochodzący w 100% z recyklingu. Zmiany są trudne i kosztowne. Czy warto?

 

Bawełna ekologiczna, czyli jaka?

Yvon Chouinard, założyciel Patagonii, przytacza konkretne fakty na poparcie swych działań. Wspomina między innymi o niepozornym kalifornijskim jeziorze położonym pośród pól przemysłowej bawełny. I o strażniku tego jeziora, który ma odstraszać każde zbliżające się doń zwierzę. Zbiornik jest wypełniony przez chemikalia spływające z pól, które – jeśli na miejscu nie zabiją ptaka, który doń dotrze, to przyniosą mu okaleczone, zmutowane potomstwo.

Bawełna organiczna

Fot. Tim Davis

Pestycydy stosowane w uprawie przemysłowej bawełny przenikają bez trudu do wód gruntowych. Stąd bawełna ekologiczna – uprawiana bez udziału chemikaliów. Wymagająca więcej czasu, więcej pracy, większej ilości pracowników i nawet dwukrotnie większych nakładów finansowych.

 

Co daje i co odbiera kurtka z butelek?

Są też konkretne liczby. Z 25 plastikowych butelek można wyprodukować jedną kurtkę. 150 takich kurtek oznacza zaoszczędzone 159 litrów ropy naftowej, z której produkowany jest poliester. 10 lat produkcji kurtek z butelek, od 1993 do 2003 roku, pozwoliło Patagonii wykorzystać 86 milionów plastikowych butelek. Kto wie, ile z nich mogło trafić na przykład na bezludną (sic!) wyspę Henderson, której plaże pokryte są… stertami śmieci.

Ekologiczne założenia Patagonii

Chwilowa moda? Chwyt marketingowy?

Jeśli działania Patagonii uznać za uleganie “ekologicznej modzie”, oznaczałoby to bardzo pracochłonną i bardzo kosztowną modę. Każda innowacja, jak przejście na certyfikowaną bawełnę uprawianą naturalnie, czy na puch z odzysku, oznacza problemy z poszukiwaniem odpowiednich dostawców. To również przejęcie kontroli nad całym procesem wytwarzania danej sztuki odzieży. Jaki jest efekt końcowy? Dwu-, a nawet trzykrotnie wyższy koszt produkcji. Patagonia zmniejszyła ilość modeli w swych kolekcjach, obniżyła marżę na wszystkich produktach, te droższe sprzedawała jedynie drogą on-line. I czekała.  

 

Wbrew realnym obawom, ryzyko podjęte na początku lat 90. nie tylko nie przyniosło strat, ale ostatecznie zwiększyło zyski. Co ciekawe – z badań wynikało, iż główną motywacją do zakupów była jakość produktów, nie zaś ekologiczny proces ich wytwarzania. Skąd wrażenie, że głównym celem firmy nie był wcale zysk? Chociażby z konsekwentnego udostępniania i popularyzowania nowych eko-metod produkcji wśród branżowych konkurentów. Patagonia poszła jednak jeszcze krok dalej.

Nie kupuj tej kurtki

Kupuj ekologicznie albo po prostu… nie kupuj!

Namawianie do zmniejszonej konsumpcji, do naprawy starych rzeczy i kupna odzieży używanej nie są działaniami kojarzonymi z marketingiem firm odzieżowych. A jednak… Akcje takie jak Worn Wear lub kampania Don’t buy this Jacket nie przynoszą może zysku finansowego, ale ten znacznie cenniejszy. Jak mawia Chouinard, jest to forma “podatku na naturę”.

Worn Wear

Stać nas na taką ekologię?

To nie jest pytanie metaforyczne. W handlu chodzi przecież o opłacalność. Znaczny dysonans między średnimi zarobkami w Polsce a cenami produktów outdoorowych marek premium nie działa na korzyść jeszcze droższych, ekologicznych rozwiązań. Czy widok zaśmieconej bezludnej wyspy przekonuje Cię do wydania dodatkowych 200 złotych na kurtkę z butelek?

 

Bibliografia:

  1. Chouinard, Dajcie im popływać, Warszawa 2011.
Udostępnij